Nocny maraton
Dolina rzeki Araks. Przejeżdżałem tędy dziesiątki razy. Za każdym razem obiecywałem sobie, że znajdę czas, by bez pośpiechu, wyjść na szczyt i z kubkiem świeżo zaparzonej kawy móc rozkoszować się widokiem na świętą górę Ormian – Ararat 5137 m n.p.m. Mam wreszcie wolny tydzień. Ruszam z Tbilisi do Erywania, skąd planuję nocny wypad na pachnący
Nocny maraton Dowiedz się więcej »









