Największe tureckie miasto jest rajem dla wolnych kotów. Przywędrowały one ze starożytnego Egiptu, gdzie utożsamiono je z boginią Bastet, która była pół kotem, pół kobietą. Dodatkowo, jak w każdym mieście portowym myszołapy są naturalnym elementem walki ze szkodnikami. W kulturze islamu koty (tur. kediler) sporo zawdzięczają kociej przyjaciółce proroka Mahometa. Warto dodać, że o kotce imieniu Muezza, co po arabsku oznacza „ukochana” lub „drogocenna”, związanych jest sporo legend. W ostatnim czasie Stambulskie koty rozsławił film dokumentalny Kedi – sekretne życie kotów w reżyserii Ceydy Torun. Niektórzy mieszkańcy miasta nad Bosforem twierdzą, że kto zabił kota, musi zbudować meczet tyle razy, ile liczą się jego włosy, aby jego grzech został przebaczony. Niezależnie od ludowych mądrości, Stambuł to istne kocie imperium.
Stambuł kocie imperium – fotoreportaż
Zobacz także:
Oczamczyra – straszna pustka
Woda na plaży łaskocze kamienie. Nikt nie skacze przez fale, nie krzyczy z radości, nikt…
Ghazanchetsots – katedra Świętego Zbawiciela w Szuszi
Jest rok 2012. Przyjechaliśmy tradycyjnie autostopem do Szuszi. Zapowiada się ciepła sierpniowa noc. Jest już…
Matosavank – monaster w lesie ukryty
Wieczorem nad rzeką Bldan pod wiatą rozkręca się impreza. Ormianie z Dilidżan maja tu wszystko,…
Czarny ogród – Górski Karabach
Jedna ziemia: dla Ormian „Arcach”, dla Azerów to „górski czarny ogród”. Jeszcze nie tak dawno…
Kiezienoj-Am – jezioro na pokaz
Obok odbudowanej i nowoczesnej stolicy, wysokogórskie jezioro Kiezienoj-Am jest emblematycznym przykładem jak łatwo można dać…
Wadi Rum – pełnia pustyni
Siedzę na piaskowej skale podobnej do pomarańczowej skórki. Z daleka spoglądam na przejeżdżające od czasu…
