Po przejściu tłumu naganiaczy, próbujących naciągnąć turystów na tak zwanego „darmowego konia” docieramy do wąwozu. To główne wejście do Petry, stolicy królestwa Nabatejczyków (obecnie Jordania). Po nagrzanej słońcem dolinie Bab al-Siq (po Arabsku wrota do siq), wejście do zacienionego wąwozu odbieram jako magiczne drzwi do innego świata. Szczyty skał płoną czerwienią, granatem, pomarańczem i żółcią. We wnętrzu, na dnie wąwozu goszczą chłodny róż i brązy piaskowca. Z przyjemnością obserwuję jak całość od góry zamyka błękit nieba. Zatapiam się w tym świecie, mimo fal rozentuzjazmowanych turystów i gnających bez opamiętania konnych wozów. Z jednej strony można tutaj spędzić cały dzień i obserwować grę światła i cienia. Z drugiej, można lub trzeba ruszyć dalej i wpaść w objęcia kurzu zmieszanego z rykiem bitych wielbłądów i osiołków pod Al-Chazna.
Wąwóz al-Siq – fotoreportaż
Zobacz także:
Kazbek – lodowy szczyt
Gruzini Kazbek nazywają Mkinwarcweri, co można przetłumaczyć jako „lodowa góra”, „góra z lodowym szczytem” lub…
Śladami łemkowskich cerkwi – część 2
Śladami łemkowskich cerkwi ciąg dalszy. Po Bielance i Leszczynach ruszamy w stronę Nowicy. Dla sympatyków…
Chaukhi – gruzińskie Dolomity
Chaukhi – gruzińskie Dolomity to miejsce buzuje górskością. Wystarczy stanąć w wiosce Achkhoti tyłem do…
Czarny ogród – Górski Karabach
Jedna ziemia: dla Ormian „Arcach”, dla Azerów to „górski czarny ogród”. Jeszcze nie tak dawno…
Meczet im. Achmata Kadyrowa „Serce Czeczenii”
W Groznym na dawnym Placu Lenina, obecnie przy Prospekcie Putina stoi „religijna duma” czeczeńskiej stolicy…
Wadi Rum – pełnia pustyni
Siedzę na piaskowej skale podobnej do pomarańczowej skórki. Z daleka spoglądam na przejeżdżające od czasu…
