Siedzę na piaskowej skale podobnej do pomarańczowej skórki. Z daleka spoglądam na przejeżdżające od czasu do czasu auta terenowe z turystami, które pędzą, by zobaczyć wszystkie atrakcje w określonym dla nich czasie. W końcu Wadi Rum to największa wadi w Jordanii. Dlatego też tu jestem.
Mknące „terenówki” zostawiają za sobą ślady na piasku, które zmaże wiatr. To on jest tutaj mistrzem bez dłuta. Każda skała jest jego dziełem. Podziwiam je rano, w południe i wieczorem. I za każdym razem zachwycam się pełnią pustynnego piękna.
Wspinam się na skałę. Jej porowatość sprawia, że czuję się jednością z drobinkami piasku zbitymi w jedną formę. Widzę, jak Mikołaj czyta książkę na sąsiedniej skale, a Beata zamarła w pozie zakochanego obserwatora. Choć pustynia nie sprzyja życiu, paradoksalnie na pustej skale czuję jego pełnię. Wadi Rum wypełnia mnie wiatrem. Wciąga niczym ruchome piaski. Dziś w nocy będzie pełnia.
Wadi Rum – pełnia pustyni
Zobacz także:
Kanion Khazali – Jordania
Ostatniej nocy na Wadi Rum rządził księżyc w pełni. Teraz słońce pokazuje, do kogo należy…
Ghazanchetsots – katedra Świętego Zbawiciela w Szuszi
Jest rok 2012. Przyjechaliśmy tradycyjnie autostopem do Szuszi. Zapowiada się ciepła sierpniowa noc. Jest już…
Kazbek – lodowy szczyt
Gruzini Kazbek nazywają Mkinwarcweri, co można przetłumaczyć jako „lodowa góra”, „góra z lodowym szczytem” lub…
Lanzarote black & white
Święta Bożego Narodzenia kojarzą mi się z bielą. Wulkaniczne skały Lanzarote z czernią. Lanzarote black…
Kiezienoj-Am – jezioro na pokaz
Obok odbudowanej i nowoczesnej stolicy, wysokogórskie jezioro Kiezienoj-Am jest emblematycznym przykładem jak łatwo można dać…
Maltańskie plaże
Maltańskie plaże kuszą turystów ciepłą, lazurową wodą. Cieśnina między wyspami Comino i Cominotto znana jako…
