Tag Archive: Homo viator

Polacy pomagają Ukraińcom

Polacy pomagają Ukraińcom

Mija drugi tydzień agresji Rosyjskiej na Ukrainę. Polacy pomagają Ukraińcom dzień i noc. Zwykli ludzie we współpracy z samorządami i organizacjami pozarządowymi utworzyli społeczną sieć pomocy: od transportu, przez noclegi po żywność, odzież i lekarstwa. Jestem w Przemyślu, w którym spotykam się z wolontariuszami. Mówią jednym głosem: pomagamy, bo tak trzeba. To nasz ludzki obowiązek. Ale chwilę potem nierzadko dodają: panuje często chaos. Rząd w mediach dużo mówi, ale nic z tego nie wynika. Młodzi (nie tylko) Polacy pomagają Ukraińcom 8 dzień marca. W Dzień Kobiet bez blasku fleszy odwiedzam…
Read more

Kurdystan nigdy nie będzie wolny... - Piąty Kierunek

Kurdystan nigdy nie będzie wolny…

Kurdyjski poeta z przełomu XVII i XVIII wieku – Ahmadi Khani napisał: „Kurdystan nigdy nie będzie wolny bez wojny, polityki i poświęcenia. Nie wyobrażajmy sobie, że bez wojny, polityki i rozwoju ujrzymy kiedyś wolny Kurdystan”. Kurdowie o wolność walczą od wieków. Mają historię sięgającą starożytności i świadomość odrębności narodowej od Arabów, Persów czy Turków. Są jednym z większych narodów na świecie bez własnego państwa. Rozdzieleni granicami Turcji, Syrii, Iranu i Iraku. Sami o sobie mawiają, że „nie mają żadnych przyjaciół poza górami”.

Kanion Khazali - Jordania - Piąty Kierunek

Kanion Khazali – Jordania

Ostatniej nocy na Wadi Rum rządził księżyc w pełni. Teraz słońce pokazuje, do kogo należy nieboskłon. Uciekamy w objęcia cienia, który rzuca Kanion Khazali. Przed wejściem czytam tablicę informacyjną: „Wspinaczka i trekking na własną odpowiedzialność”. Drzewa o białej korze bez liści u wejścia tajemniczo zapraszają do wnętrza brudnej pomarańczy. Wąski wąwóz wciąga tajemnicą nabatejskich inskrypcji. Oczko wodne niczym strażnik pilnuje wejścia wyżej, w głąb. Kanion Khazali powoli wypełnia się turystami, ale do sedna nie dochodzą. Wspinam się wyżej. Architektonika skały wciąga, kształt, kolor i idealne tarcie. Skała i ja –…
Read more

Akropol ateński - Piąty Kierunek

Akropol ateński – samotność w tłumie

Akropol ateński. Tłum miota się po wzgórzu. Zdjęcia, pozowane selfie, pstryk i szybki marsz do kolejnej atrakcji. Płynę trochę obok. Próbuję wśród kolumn odnaleźć ducha demokracji. Z pamięci wypływają wyuczone w szkolnych czasach opisy: Perykles – reformator, Fidiasz – genialny rzeźbiarz, Iktinos, Mnesikles i Kallikrates – architekci, których dzieła akropolu ateńskiego podziwia świat. Podziwiam i ja. Wiem, że nie zdążę zobaczyć wszystkiego. Wolę na chwilę być samotnym w tłumie i zgubić się w marmurach odbitych od lustra niebieskich okularów. Chyba nawet przez chwilę widziałem w nich Atenę… Akropol ateński

Ludobójstwo Ormian - Piąty Kierunek

Ludobójstwo Ormian – Cicernakaberd

Wolnym krokiem zmierzam na wzgórze Cicernakaberd. Z szacunkiem przechodzę przez aleję, gdzie ważni tego świata sadzą drzewa pro memoria. W skupieniu idę wzdłuż ściany pamięci. Ludobójstwo Ormian wyryte w kamieniu listą miejsc, skąd pochodziły ofiary Mec Jeghern przywołuje szkolną reminiscencję „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Prowadzony cieniem 44-metrowego obelisku, wchodzę w krąg 12 pylonów. Pośrodku płonie wieczny ogień. Ktoś robi sobie selfi. Na jednym z kamieni siedzi nieco przestraszona biała gołębica. Na innym wypatruję zieloną gałązkę. Roślina wyrasta z kamienia. Życie zwycięża śmierć. W głowie pulsuje, niczym uporczywy neon za…
Read more