Tag Archive: Homo viator

Gdzie patrzy orzeł - Piąty Kierunek

Gdzie patrzy orzeł?

Mikołaj podczas 8. Festiwalu Podróży i Przygody Bonawentura w Starym Sączu ma okazję brać udział w warsztatach prowadzonych przez Alicję Rapsiewicz. Temat: „Tam, gdzie skaczą kangury, czyli podróż do Australii”. Tak się składa, że przez moment warsztatów siedzę nieopodal i mimochodem słucham słów prowadzącej. Dowiaduję się, że w herbie Australii widnieją zwierzęta: kangur i struś emu. Ciekawostką, jaką mnie zaskakuje Alicja, jest informacja, że owe stworzenia nie potrafią się cofać, tzn. chodzić do tyłu. Symboliczne umieszczenie kangura i emu w herbie kraju nie jest przypadkowe. Oznacza to, że Australia nie…
Read more

Klasztor Geghard (Geghardavank) Klasztor Włóczni - Piąty Kierunek

Klasztor Geghard (Geghardavank) Klasztor Włóczni

Łapiemy stopa na drodze przed Abovyan. Nie stoimy długo, może 15 minut, i zatrzymuje się małe firmowe auto. Planujemy dojechać do Sevaberd, skąd chcemy rozpocząć kilkudniowy trekking przez góry Gegamskie i zdobyć najwyższy szczyt pasma Azhdahak 3597m n.p.m. Kierowca z radością zawozi nas na południe zamiast na północ. Tak trafiamy do Klasztoru Geghard, miejsca gdzie przechowywano Włócznię Przeznaczenia. [zapiski z pamiętnika]

Piąty Kierunek - Majówkowe refleksje

Majówkowe refleksje

Majówkowe refleksje kapią jak deszcz, który w ostatnim czasie upodobał sobie nasze rejony i nie odpuszcza. Niby początek maja i długi weekend sprzyjają różnym eskapadom, jednak pogoda nie daje forów. Na szczęście nie jesteśmy z cukru i ruszamy na jednośladach napędzanych siłą mięśni na Jurę Krakowsko-Częstochowską.

Lanzarote - słońce na wyspie wiecznej wiosny

Lanzarote – słońce na wyspie wiecznej wiosny

Lubię promienie wiosennego słońca. Budzą we mnie nieco wychłodzoną po zimie energię, która czai się w komórkach mojego ciała. Ów wigor rozchodzi się wówczas powoli po całym ciele, niczym ciepło w trzewiach po wypiciu gorącej herbaty. Słońce na wyspie wiecznej wiosny wstaje i dzięki niemu staję się fertyczny. Zbieram się do życia. Otwiera się nowy dzień. Uśmiecham się wówczas i głęboko wciągam powietrze. Dzięki słońcu wypełnia mnie życiodajny tlen. [zapiski z pamiętnika]