Ludobójstwo Ormian - Piąty Kierunek

Ludobójstwo Ormian – Cicernakaberd

Wolnym krokiem zmierzam na wzgórze Cicernakaberd. Z szacunkiem przechodzę przez aleję, gdzie ważni tego świata sadzą drzewa pro memoria. W skupieniu idę wzdłuż ściany pamięci. Ludobójstwo Ormian wyryte w kamieniu listą miejsc, skąd pochodziły ofiary Mec Jeghern przywołuje szkolną reminiscencję „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Prowadzony cieniem 44-metrowego obelisku, wchodzę w krąg 12 pylonów. Pośrodku płonie wieczny ogień. Ktoś robi sobie selfi. Na jednym z kamieni siedzi nieco przestraszona biała gołębica. Na innym wypatruję zieloną gałązkę. Roślina wyrasta z kamienia. Życie zwycięża śmierć. W głowie pulsuje, niczym uporczywy neon za…
Read more

Reportaż - Oblicza pięknego króla Ara

Reportaż – Oblicza pięknego króla Ara

Rozbijamy namiot u podnóża góry Ara powyżej wioski Zoravan przy morelowych sadach. Noc mija niezwykle spokojnie. O poranku pojawia się gospodarz i częstuje słodkimi owocami. Nieśpiesznie zjadamy darmowe śniadanie. Z dystansu patrzę na wulkan, który z profilu ma przypominać leżącego legendarnego bohatera Armenii, który rządził w IX wieku p.n.e. królestwem Biajni, znanym pod nazwą Urartu.

Wadi Musa od podwórka - Piąty Kierunek

Wadi Musa od podwórka – turysta jak pomarańcza

Lubię zapuszczać się w nieturystyczne uliczki, w których bije rytm codziennego życia. Wadi Musa od podwórka nie różni się wiele od Zawoi – największej wsi w województwie małopolskim. W obu miejscach pojawiają się turyści. Choć może na pierwszy rzut oka nie widać podobieństwa pomiędzy sympatykami Babiej Góry i adoratorami jednego z nowych cudów świata – Petry, to oba miejsca mają wspólny mianownik. Mieszkańcy owych wiosek żyją z obsługi turystów. Dla nich budują infrastrukturę: bary, kawiarnie, restauracje, miejsca noclegowe. To, co różni pod tym względem Zawoję od Wadi Musa, to podejście…
Read more

Kobiety w podróży mojego życia - Piąty Kierunek

Kobiety w podróży mojego życia

W życiu poznałem różne kobiety. Pierwszą, którą zobaczyłem lub właściwie poczułem różnymi zmysłami była matka. To ona wraz z moim ojcem rozpoczęli podróż, którą nazywam życiem. Po dziewięciu miesiącach bezpiecznej „przyczajaki”, wyszedłem zwiedzać świat zewnętrzny. Moja rodzicielka dbała o mnie, karmiła piersią, przewijała pieluchami tetrowymi, lulała do snu.

Ghazanchetsots - Katedra Świętego Zbawiciela w Szuszi - Piąty Kierunek

Ghazanchetsots – katedra Świętego Zbawiciela w Szuszi

Jest rok 2012. Późny wieczór. Zapowiada się ciepła sierpniowa noc. Przyjechaliśmy tradycyjnie autostopem do Szuszi. Dziś nie ma po co się pchać do Stepanakertu. Idziemy pod kościół, do miejsca, które dla mnie zwykle kojarzy się z bezpieczeństwem i spokojem. Jednak historia tego miejsca oraz sytuacja w Górskim Karabachu zdecydowanie stoją w opozycji do mojego przekonania. Oficjalnie w Arcach obowiązuje zawieszenie broni. Mimo tego, co chwilę ktoś strzela i ginie po obu stronach konfliktu. Pytam krzątającego się wokół kościoła człowieka, czy możemy rozbić tu namiot. Nie ma problemów. Pan pokazuje, gdzie…
Read more

Janapar Trail w audycji Między Biegunami - Piąty Kierunek

Janapar Trail w audycji Między Biegunami

„Wybór Górskiego Karabachu (Arcach) na kierunek swojej wakacyjnej „przygody” może wydawać się trochę zaskakujący. Ale nie dla Rodziny Tulejów, która upodobała sobie podróże na wschód i od wielu lat konsekwentnie realizuje swoje plany. Podczas swojej ostatniej podróży, jako pierwsza rodzina na świecie, przeszli 300-kilometrowy szlak z Hadrutu przez góry Karabachu do Vardenis w Armenii zwany Janapar Trail„. O tej przygodzie, jak i sytuacji w tym problematycznym skrawku Kaukazu rozmawialiśmy w programie Między Biegunami. W imieniu autorów audycji Kuby Nizińskiego i Bartka Piziaka zapraszamy do audycji na antenie Radia Kraków.