Janapar Trail black & white - część północna

Janapar Trail black & white – część północna

Poszukiwanie Piątego Kierunku w północnej części Janapar Trail z pewnością dostarcza sporej dawki emocji. Nie brakuje nam dreszczyku odkrywania nieznanego, kiedy odnajdujemy w lesie pozarastane mchem ormiańskie kamienne krzyże – chaczkary. Następnie doświadczamy wspinaczki na Kachaghakaberd „Twierdzę Sroki”, skąd rozpościera się widok zapierający dech w piersiach. W Vank z mieszanymi uczuciami zwiedzamy ZOO. W konsekwencji zarażamy się smutkiem zniewolonych w małych klatkach dzikich zwierząt, kochających wolność. Potem dziwimy się artystycznym instalacjom nieopodal Jaskini Lwa. Dziwimy się jeszcze bardziej, kiedy odkrywamy raj w dolinie rzeki Khachenaget. Błogi spokój zakłóca wypadająca łąkotka,…
Read more

Janapar Trail black & white - część południowa

Janapar Trail black & white – część południowa

Lubię bycie w drodze, kiedy szukam Piątego Kierunku. Lubię odkrywać piękno otaczającego nas świata natury, nawet kiedy wylewam z siebie hektolitry potu. Czuję się dobrze, nawet gdy niosę plecak, którego ciężar przygniata mnie do ziemi. Rozumiem wówczas, że każdy krok ma swoją wartość. Przywykłem do rutyny dnia powszedniego w podróży: śniadanie, składanie namiotu, pakowanie, droga, szukanie wody, droga, szukanie cienia, droga, szukanie miejsca na nocleg, rozkładanie namiotu, kolacja, sen. Akceptuję burzę, po której drżę z zimna i upalne słońce, wypijające ze mnie życiodajną siłę. Celebruję chwile z żoną i synem,…
Read more

Mytikas - wizyta u Zeusa na Olimpie cz. 2

Mytikas – wizyta u Zeusa na Olimpie cz. 2

Wiemy, że na Mytikas trzeba wejść rano, ponieważ w południe na Olimpie Zeus lubi zasłonić się chmurami, z których czasem coś kropnie. Znamy też prognozy, które mówią, że pogoda będzie piękna. Noc mija bardzo dobrze, a nawet za dobrze, bo rano, ciężko się wstaje. Na dodatek, choć na szczęście tuż za schroniskiem wyczerpują się baterie w aparacie. Wracam więc po zapasowe. Kiedy wychodzimy właściwie na szlak jest już ok. 7.30, czyli dość późno. [zapiski z pamiętnika]