Może (morze) wróci – Bartek Sabela – recenzja

Może (morze) wróci - Bartek Sabela - recenzja

Jezioro Aralskie, jeszcze w latach 60. XX wieku było czwartym pod względem powierzchni jeziorem na świecie. Dziś, większość jego dawanej powierzchni tworzy pustynię Aral-kum. Jak do tego doszło? O tym, i nie tylko, napisał Bartek Sabela w książce Może (morze) wróci.

Może (morze) wróci – Bartek Sabela – recenzja

Książka składa się z XXXI rozdziałów i można ją podzielić na dwie części. W pierwszej przeważają opisy miejsc oraz spostrzeżenia zawodowego architekta i grafika, który jak sam twierdzi „nie jest podróżnikiem”. Sabela – wspinacz, snowboardzista i slackliner, choć nie należy do pokolenia ludzi, dla których język rosyjski był obowiązkowy w szkole, ze szczerością opowiada jak uczy się podróży po Uzbekistanie. Pierwsza połowa lektury to droga przez: Taszkent, Samarkandę, Bucharę, Chiwę po Karakałpakstan. Jak to bywa w podróży na wschód, nie brakuje humorystycznych historyjek, refleksji i porównań z punktu widzenia człowieka otwartego na doświadczenie, choć należącego do innego świata.

Mnie bardzie podoba się druga część, w której bohaterem staje się wreszcie tytułowe Morze Aralskie – tak nazywane przez Uzbeków. Autor interesująco i wieloaspektowo opowiada o historii, ekonomii, ekologii, życiu codziennym. Podaje dane naukowe, które umiejętnie łączy z własnymi przemyśleniami oraz z przeżytymi w podróży wydarzeniami. Nie brakuje też odwołań do odkryć oraz archiwalnych fotografii Leona Barszczewskiego – naukowca w mundurze Imperium Rosyjskiego, który pod koniec XIX wieku badał kulturę i naturę Środkowej Azji. Bardzo atrakcyjnym uzupełnieniem testu są kolorowe zdjęcia oraz czarno-białe szkice autora. Do pełni szczęścia brakuje mi bibliografii, dla osób zachęconych lekturą do dalszych eksploracji tematu.

Dla mnie Może (morze) wróci jest bardzo ciekawym zbiorem mikroreportaży napisanych językiem wnikliwego i wrażliwego obserwatora. Sabela lekkimi jak bawełna słowami i obrazami dotyka trudnego tematu katastrofy ekologicznej oraz jej konsekwencji dla społeczności lokalnej. Problem zaspokajania ludzkich ambicji kosztem środowiska naturalnego oraz życia ludzkiego autor do oceny pozostawia samym czytelnikom. Może (morze) wróci jest książką, którą stawiam na półce pod reportażami Wojtka Jagielskiego.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz