Miasto umarłych – Osetia Północna

Miasto umarłych - Osetia Północna

Siedzę w wysokiej trawie i powoli podnoszę głowę w stronę nieba. Nade mną bezkres błękitu. Od linii horyzontu powoli wyodrębniam masyw Kazbeku, który tonie w białych obłokach. Czuję się jak w raju, choć wiem, że wokół mnie są same grobowce. Jestem w Dargavs, w mieście umarłych. Ponoć, kto tutaj dotrze, nie odchodzi stąd żywy.

Miasto umarłych – Osetia Północna

Z zalesionego wąwozu, kamienistymi serpentynami docieramy na przełęcz pomiędzy dwoma masywami: Tbauchoch (2980 m n.p.m.) i Czyzdżyty Choch (2823 m n.p.m.). Na południowo-zachodnich stokach tego drugiego znajduje się nasz cel – „miasto umarłych”.

Na górską nekropolię składa się ponad 90 budowli, które powstały według różnych źródeł między XII a XVI wiekiem. Odnajdujemy tutaj dwa typy grobowców: katakumby oraz wieże. Pierwsze mają płaskie dachy i piętrowo schodzą do ziemi. Drugie, zbudowane na wzór kaukaskich wież, mają dachy dwu- lub czterospadowe, wykonane z łupków, zwieńczone stożkowo ściętym szczytem. Grobowce posiadają kilka włazów na różnych wysokościach, umożliwiających dostęp do poszczególnych poziomów. Tym samym na licznych piętrach w niewielkim kompleksie jest pochowanych około 10 tysięcy osób.

Pochówki są otwarte, czyli bez trumien. Zwłoki zmarłego wnoszono przez właz i pozostawiano na drewnianym pokładzie lub na uprzednio porzuconych ciałach. Ciała mężczyzn, kobiet, a nawet dzieci układano razem. W niektórych grobowcach można odnaleźć szczątki ludzi w kłodach w kształcie łodzi. Podobny zwyczaj powszechny był w późnym średniowieczu także wśród Swanów (obecna Gruzja) i Inguszy. Ów pochówek można wiązać zarówno ze zwyczajem chowania zmarłych w drzewach (głównie na Kaukazie Zachodnim), jak i z obrzędem pogrzebowym w łodzi, powszechnym wśród różnych ludów. Uważa się, że czółna miały być wykorzystywane przez duszę zmarłego do przekraczania rzeki. Zmarłych chowano także z ich rzeczami, które uznawano za przydatne w życiu pozagrobowym. Niektóre zwłoki są zastygłe w różnych pozycjach. Prawdopodobnie mieszkańcy wioski w okresach zarazy, czując zbliżającą się śmierć, sami wchodzili do grobowca i tak umierali.

Miasto umarłych – Osetia Północna w całości znajdziesz w Magazynie Na Szczycie nr 6(16), lipiec-sierpień 2021. Do nabycia w wersji papierowej lub elektronicznej.

FacebooktwitterlinkedinmailFacebooktwitterlinkedinmail

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.