Chaukhi – gruzińskie Dolomity

Chaukhi - gruzińskie Dolomity - Piąty Kierunek

Chaukhi – gruzińskie Dolomity to miejsce buzuje górskością. Wystarczy stanąć w wiosce Achkhoti tyłem do Kazbeku i ruszyć (wersja dla turystów dwunożnych) lub przejechać (wersja dla turystów iluś tam śladowych) przez dolinę Sno. Dalej trzeba skręcić na północny-wschód minąć wioskę Juta i podejść wzdłuż rzeki Chaukhistskali, by stanąć twarzą w twarz z masywem. Pamiętam, że było tam wszystko, co kocham w górach. Dzikość skał, zieloność trawy, biel śniegu, porywistość wiatru, szmer czystego strumienia, mleczność chmur, elektryczność burz, bliskość nieba, szacunek gruzińskich wspinaczy do matki Ziemi. Wspinaliśmy się tam dwa razy. Raz na baldach i wędce (TR), drugi raz Mikołaj zostaje najmłodszym alpinistą na szczycie Tikanadze 3436 m n.p.m. –  droga przez trzeci kuluar żyletek oraz zejście przez południowo-zachodni trawers do przełęczy Tikanadze.

Tak było lata temu. Chcę tam wrócić. Chaukhi – masyw kusi sentymentem i sportową nutą męskiego ego. Boję się tylko braku szumu czystego strumienia i wygniecionej zieleni traw.

Chaukhi – gruzińskie Dolomity

 

 

 

FacebooktwitterlinkedinmailFacebooktwitterlinkedinmail

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.