Buty Kayland Gravity – test

Buty Kayland Gravity - test - Piąty Kierunek

Buty dla mnie, jak dla każdego górskiego wędrowca, to podstawa. Długo szukałem odpowiedniego produktu, który potrafiłby spełnić moje oczekiwania. Ostatecznie zdecydowałem się na Kayland Gravity. Nie żałuję wyboru.

Warunki testu

Dwa miesiące na Kaukazie, w sumie kilka treków w Armenii i Gruzji oraz pierwsze polskie przejście szlaku Janapar Trail w Górskim Karabachu.

Opis producenta Kayland Gravity

Przeznaczenie: Obuwie podejściowe

Cholewka: Mikrofibra

System sznurowadeł: Asymetryczny

Podeszwa środkowa: Formowana termicznie

Podeszwa zewnętrzna: Vibram® Gravity

Konstrukcja i funkcjonalność

Pierwsze wrażenie, jakie miałem po ubraniu butów, to lekkość i wygoda. Para Kayland Gravity bez membrany waży nie więcej niż 800 gram. Wybrałem wersję bez GTX, gdyż zależało mi na bardzo wysokiej oddychalności. Przy marszach trwających około 8-10 godzin dziennie przez ponad dwa tygodnie, buty spisywały się świetnie. Stopy były doskonale wentylowane i bez śladów jakichkolwiek otarć czy odcisków.

Zgodnie z przeznaczeniem, buty włoskiej marki, wyśmienicie spisały się w urozmaiconym terenie z uwzględnieniem elementów wspinaczki. Kayland Gravity posiadają podeszwę Vibram Gravity złożoną z dwóch elementów: Idrogrip w obszarze wspinaczki i hamowania oraz Megagrip w środku. W butach nie ślizgałem się ani na kamieniach, podczas prostych wspinaczek, ani też z ciężkim plecakiem podczas stromych zejść.

Cholewka wykonana z tkaniny i mikrofibry jest bardzo wysokiej jakości. Buty po kilu tygodniach tyrania na bezdrożach, poza kurzem i drobnymi śladami od traw, wyglądają jak nowe. Dzięki kołnierzowi zintegrowanym z językiem nic nie wpada do środa buta. W Kayland Gravity został zastosowany asymetryczny system sznurowania, co znacząco wpływało na wygodę i dopasowanie buta do stopy.

Ostatnia sprawa, przynajmniej dla faceta, to wygląd. Kayland Gravity mają nowoczesny design i z pewnością rzucają się w oczy. W wersji bez membrany dla mężczyzn na rynku polskim są dostępne kolory czarno-limonkowe oraz szare. Jedynym jak dla mnie minusem butów jest wysoka cena katalogowa 759 zł. Cena promocyjna 399 złotych jest bardziej przyjazna dla polskiego portfela. Po latach poszukiwań, wreszcie znalazłem doskonałe dla mnie buty podejściowe, które doskonale spisały się na szlaku długodystansowym i w trudnym terenie.

Zalety

+ lekkie

+ wygodne

+ bardzo dobra oddychalność

+ bardzo dobrej jakości materiały

+ przyczepność podeszwy

+ wyjmowana wkładka

Wady

– wysoka cena regularna 149,95 euro (lato 2018)

 

Facebooktwittergoogle_pluslinkedinmailFacebooktwittergoogle_pluslinkedinmail

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.