Kanion Khazali - Jordania - Piąty Kierunek

Kanion Khazali – Jordania

Ostatniej nocy na Wadi Rum rządził księżyc w pełni. Teraz słońce pokazuje, do kogo należy nieboskłon. Uciekamy w objęcia cienia, który rzuca Kanion Khazali. Przed wejściem czytam tablicę informacyjną: „Wspinaczka i trekking na własną odpowiedzialność”. Drzewa o białej korze bez liści u wejścia tajemniczo zapraszają do wnętrza brudnej pomarańczy. Wąski wąwóz wciąga tajemnicą nabatejskich inskrypcji. Oczko wodne niczym strażnik pilnuje wejścia wyżej, w głąb. Kanion Khazali powoli wypełnia się turystami, ale do sedna nie dochodzą. Wspinam się wyżej. Architektonika skały wciąga, kształt, kolor i idealne tarcie. Skała i ja –…
Read more

Akropol ateński - Piąty Kierunek

Akropol ateński – samotność w tłumie

Akropol ateński. Tłum miota się po wzgórzu. Zdjęcia, pozowane selfie, pstryk i szybki marsz do kolejnej atrakcji. Płynę trochę obok. Próbuję wśród kolumn odnaleźć ducha demokracji. Z pamięci wypływają wyuczone w szkolnych czasach opisy: Perykles – reformator, Fidiasz – genialny rzeźbiarz, Iktinos, Mnesikles i Kallikrates – architekci, których dzieła akropolu ateńskiego podziwia świat. Podziwiam i ja. Wiem, że nie zdążę zobaczyć wszystkiego. Wolę na chwilę być samotnym w tłumie i zgubić się w marmurach odbitych od lustra niebieskich okularów. Chyba nawet przez chwilę widziałem w nich Atenę… Akropol ateński

Podróż sentymentalna - Ukraina Zachodnia - Piąty Kierunek

Podróż sentymentalna – Ukraina zachodnia

To miała być podróż sentymentalna. 15 lat temu ruszyliśmy w podróż poślubną w ortalionach, z plecakami i namiotem w stronę, którą lubimy najbardziej… na wschód. Przemierzyliśmy wówczas między innymi pasmo Czarnohory na terenie zachodniej Ukrainy i góry Fogaraskie w Rumunii. Z tamtego wyjazdu, pamiętam ciągły deszcz, kostki sojowe na obiad i liczne ataki pasterskich psów. Nie zapomnę też, że to właśnie tam odkryliśmy, że szukanie Piątego Kierunku to nasza wspólna pasja. Tym razem, na ile czas długiej majówki pozwalał, jedziemy we troje: Beata, ja (Konrad) i nasz, nastoletni syn Mikołaj.

Ludobójstwo Ormian - Piąty Kierunek

Ludobójstwo Ormian – Cicernakaberd

Wolnym krokiem zmierzam na wzgórze Cicernakaberd. Z szacunkiem przechodzę przez aleję, gdzie ważni tego świata sadzą drzewa pro memoria. W skupieniu idę wzdłuż ściany pamięci. Ludobójstwo Ormian wyryte w kamieniu listą miejsc, skąd pochodziły ofiary Mec Jeghern przywołuje szkolną reminiscencję „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Prowadzony cieniem 44-metrowego obelisku, wchodzę w krąg 12 pylonów. Pośrodku płonie wieczny ogień. Ktoś robi sobie selfi. Na jednym z kamieni siedzi nieco przestraszona biała gołębica. Na innym wypatruję zieloną gałązkę. Roślina wyrasta z kamienia. Życie zwycięża śmierć. W głowie pulsuje, niczym uporczywy neon za…
Read more

Reportaż - Oblicza pięknego króla Ara

Reportaż – Oblicza pięknego króla Ara

Rozbijamy namiot u podnóża góry Ara powyżej wioski Zoravan przy morelowych sadach. Noc mija niezwykle spokojnie. O poranku pojawia się gospodarz i częstuje słodkimi owocami. Nieśpiesznie zjadamy darmowe śniadanie. Z dystansu patrzę na wulkan, który z profilu ma przypominać leżącego legendarnego bohatera Armenii, który rządził w IX wieku p.n.e. królestwem Biajni, znanym pod nazwą Urartu.